sobota, 20 lutego 2016

Ciągle narzekanie, czyli czego nienawidzę w nędznej egzystencji.

Paradoksalne byłoby zdanie gdybym "powiedziała", że nienawidzę wszelakiej nienawiści na świecie. Działałoby to wybiórczo, tak samo jak tolerancja połowy społeczeństwa. Pytając się kogoś przypadkowego na ulicy czy jest tolerancyjny, Napewno odpowiedzałby że oczywiście, nie ma nic przeciwko upodobaniom innych ludzi, dopóki nie krzywdzi to osoby, którą pytamy. Dajmy przykład; Para homoseksualistów- okej. Doputy dopóki nie okazuje tego publicznie, przecież to jest obrzydliwe! Jak mają patrzeć na to dzieci! Wstydu nie mają!
Dlaczego nie dotyczy tego par heteroseksualnych? Dlaczego owa para jest taka cudowna gdy całuje się na przystanku? Czym jest lepsza od pary homoseksualnej? Tu użyje kluczowego słowa- nienawidzę. Dużo jest takich sytuacji z dnia codziennego, o których można napisać, ale to następnym razem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz